REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 14 października 2019

W kolejnych krajach problemy z brakiem leków. Co na to KE?

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Do Komisji Europejskiej trafiło już kilkadziesiąt petycji od organizacji pacjenckich o zbadanie dlaczego w Unii brakuje leków. Oprócz Polski problemy z zaopatrzeniem aptek mają takie kraje jak Belgia, Francja czy Włochy.

Na wykazie leków zagrożonych brakiem dostępności w Polsce znajduje się obecnie około 350 leków. Aptekarze twierdzą jednak, że jest ich znacznie więcej. W lipcu pokazali swoją listę, na której znalazło się ponad 500 preparatów. W rezultacie media ogłosiły „kryzys lekowy”. Choć od kilku tygodni problem ten nie jest już tak głośny, to nadal nie zniknął. Jednocześnie nasila się też w innych krajach Unii Europejskiej (czytaj również: Konstanty Radziwiłł: kryzys lekowy wywołany przez fake news).

– W lipcu nie było  leków dla chorych na raka we Włoszech, z aptek odsyłani byli również pacjenci m.in. w Belgii (ponad 400 brakujących leków) i we Francji, gdzie w ciągu ostatniej dekady dwudziestokrotnie wzrosła liczba trudno dostępnych leków (do ok. 600) – informuje Gazeta Wyborcza.

REKLAMA

Okazuje się, że jako jedną z przyczyn kryzysu unijni urzędnicy wskazują załamanie importu z Azji substancji. To z nich wytwarzane są leki na europejski rynek (czytaj więcej: Uzależnienie od chińskich substancji czynnych już wychodzi nam bokiem…).

REKLAMA

– To prawa, że leki i surowce do nich coraz częściej produkowane są poza Europą, głównie w Chinach i Indiach – miał mówić w portalu „Politico” holenderski minister zdrowia Bruno Bruins. Dziś wytwarzanych tam jest od 60 do 80 proc. substancji do leków zażywanych przez Europejczyków. To trzykrotnie więcej niż w latach 90.

Gazeta Wyborcza wskazuje, że leki znikają również przez politykę koncernów farmaceutycznych.

– Firmy zainteresowane są w sprzedaży nowych innowacyjnych leków, które chronią patentami. Kiedy ten wygaśnie, bez ostrzeżenia wycofują je ze sprzedaży i wprowadzają nowe – pod inną nazwą, ale o podobnym działaniu. Ponownie z patentem, a więc droższy – czytamy w Wyborczej.

Francuski dziennik „Le Monde”, który przygląda się kryzysowi lekowemu, zauważył, że firmy farmaceutyczne faworyzują rynki, które przynoszą im największe zyski. Tracą kraje, których systemy refundacyjne i sami pacjenci są biedniejsze. Takie jak Polska. Leki idą tam, gdzie producenci zarobią najwięcej.

Źródło: ŁW/Gazeta Wyborcza

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych