W tej aptece ratowano Żydów i pomagano Armii Krajowej

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-08-11 11:33:17 /

Sądecka apteka "Pod Opatrznością" ma niezwykłą historię. W czasie II wojny światowej przylegała tylnym wejściem do 3-metrowego muru getta, w którym przebywało ok. 12 tys. Żydów z Nowego Sącza. Wielu z nich opuściło getto właśnie przez aptekę. Jej właściciel na tym jednak nie poprzestawał...

Niewiele wiadomo o zapomnianym już bohaterze, magistrze Albinie Burzu (1897-1960) - kierowniku apteki "Pod Opatrznością". Pochodził z Rzeszowa i zanim trafił do Nowego Sącza pracował we lwowskiej aptece „Pod Temidą”. W latach 30. XX wieku wydzierżawił nowosądecką aptekę „Pod Opatrznością”, którą prowadził aż do jej upaństwowienia w 1951 roku. W czasie II wojny światowej mgr Burz prowadził tu nadzwyczajną działalność, a miał ku temu okazję, ponieważ apteka „Pod Opatrznością” przylegała tylnym wejściem do 3-metrowego muru getta, w którym przebywało ok. 12 tys. Żydów z Nowego Sącza, a także z innych polskich miast, m.in. z Krakowa, Łodzi, Lwowa, Sieradza i Bielska. Przez aptekę Burza opuściło getto wielu Żydów, m.in. wspomniani już lekarze żydowscy.

Nieco więcej o historii apteki można dowiedzieć się z artykułu dra Macieja Bilka pt. "Dzieje aptek w powiedzie nowosądeckim do 1951 roku". Autor przytacza w nim między innymi wypowiedź siostrzenicy Burza, pani Barbary Schauer. Z jej relacji wynika, że aptekarz piekł chleb zarówno dla Żydów, jak i dla partyzantów, pomagał im finansowo. Ponadto jego pracownicy opatrywali poparzonych Żydów, nad którymi znęcali się gestapowcy. Burz doskonale znał język niemiecki, stąd też zaopatrywał w leki okupantów.

- Z przodu Niemcy pobierali leki, a z tyłu partyzanci otrzymywali żywność, leki, pieniądze, ubrania i mydło, które robiono w aptece. Żołnierze Armii Krajowej przychodzili z lasu do apteki przy ulicy Lwowskiej nocą. Na umówiony znak (trzy razy po trzy pukania) przez malutkie okienko od podwórza wyrzucało się przygotowane materiały – wspominała pani Barbara.

Dziś na aptece widnieje pamiątkowa tablica, przypominająca o heroizmie farmaceuty.

Więcej na ten temat na stronie Aleteia.

Źródło: aleteia.org

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj