REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 23 sierpnia 2018

"W większości przypadków farmaceuta kłamie"

Artykuł pochodzi z serwisu

W środowisku farmaceutów oburzenie wywołała kartka wywieszona w jednej z Pszczyńskich przychodni. Jej autor ostrzega pacjentów przed „napychaniem portfela farmaceutom”, którzy proponują odpowiedniki probiotyków. Co ciekawe informacja o podobnej treści pojawiła się już 3 lata temu w Żorach. Wtedy interweniowała Śląska Izba Aptekarska…

W rozmowie z farmaceutką, lekarka przyznała się do wywieszenia ulotki… (fot. Facebook)

REKLAMA

REKLAMA

„PACJENCIE – Jeśli kiedykolwiek usłyszałeś, że twojego probiotyku z recepty nie ma w hurtowni lub nie ma na stanie i zaproponowano Ci inny odpowiednik, który rzekomo jest taki sam, wiedz, że w większości przypadków farmaceuta kłamie i wydaje Ci zamiennik dużo słabszy w działaniu, na którym najwięcej zarabia lub, za który otrzymał dodatkową zapłatę od firmy farmaceutycznej, którą wyłudził. Probiotyki różnią się od siebie dawką, szczepami, a co za tym udzie i działaniem. Podając ich dawkę mniejszą niż 5 mld dla wybranego szczepu nie działają. Większość do suplementy diety, BEZ DZIAŁANIA TERAPEUTYCZNEGO. Farmaceuci jest obojętne w większości przypadków co Ci sprzeda – ważne żeby sprzedać. Zastanów się następnym razem, czy chcesz napychać portfel farmaceucie, a sam zaryzykować powikłania swojej terapii lub swojego dziecka. Zaufaj fachowej wiedzy lekarza w tym temacie. ZDROWIE MASZ TYLKO JEDNO.”

Informacja o takiej treści zawisła w jednej z przychodni w Pszczynie. Jej zdjęcie wczoraj pojawiło się w jednej z zamkniętych grup dla farmaceutów na Facebooku i natychmiast wywołało ożywioną dyskusję.

Co ciekawe, nieco ponad trzy lata temu niemal identyczna kartka pojawiła się w przychodni w Żorach. Wtedy Śląska Izba Aptekarska zamieściła na swoich stronach „List gończy”, prosząc o informacje na temat jej autora.

– W ulotce zarzuca się farmaceutom zachowania niezgodne z interesem pacjenta, nie przedstawiając żadnych dowodów w tej sprawie. Pomówienia takie mają na celu obniżenie rangi zawodu i zaufania pacjentów do farmaceutów. Nie pozostawimy tego bez wyciągnięcia konsekwencji, w tym również prawnych, w stosunku do osób rozpowszechniających krzywdzące nas opinie – czytamy w komunikacie ŚIA z 2015 roku (czytaj więcej: OIA Katowice interweniuje w sprawie ulotki „Stop korupcji w aptekach”).

Dzisiaj skontaktowaliśmy się z drem Piotrem Brukiewiczem, prezesem Śląskiej Izby Aptekarskiej, z pytaniem o to jak zakończyła się sprawa kartki w Żorach. Okazuje się, że udało się wtedy zidentyfikować przychodnię, w której została ona umieszczona, a jej kierownik natychmiast ją usunął. Stwierdził jednak też, że nie miał nic wspólnego z jej umieszczeniem. Brukiewicz zapewnił też, że Śląska Izba Aptekarska podejmie odpowiednie kroki, aby wyjaśnić sprawę podobnej kartki, która pojawiła się niedawno w Pszczynie.

Źródło: Facebook

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych