REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 2 lipca 2020

Walgreens inwestuje w małe punkty apteczne skupione na lokalnych potrzebach

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

W ramach programu pilotażowego, Walgreens uruchomiło na terenie całego kraju 30 małoformatowych placówek, które koncentrują się na dostarczaniu usług aptecznych. Mogą one okazać się pomocne zwłaszcza tam, gdzie o dostęp do apteki szczególnie trudno. Wiceprzewodnicząca farmaceutycznego działu operacyjnego grupy Walgreens, Rina Shah, podkreśla, że celem przedsiębiorstwa była rezygnacja  z „uniwersalnego podejścia” i zaoferowanie punktów odpowiadających potrzebom lokalnych społeczności (czytaj też: USA: Walgreens wznawia szczepienia przeciw grypie).

Jak wygląda nowy punkt

Małoformatowy punkt apteczny zajmuje około jednej czwartej powierzchni typowej placówki Walgreens. W środku, pacjent nie znajdzie również typowego, szerokiego wyboru asortymentu, a jedynie jego okrojoną wersję. Skupia się on natomiast, jak komentuje Shah, na produktach związanych ze zdrowiem i dobrym samopoczuciem, a więc takich jak witaminy, leki bez recepty, termometry czy plastry. Znajdziemy tu także niewielki wybór napojów i przekąsek, w tym także ich zdrowsze wersje.

Co więcej, zakres proponowanych produktów zmienia się, w zależności od tego, czego potrzebuje lokalna społeczność. Na przykład, w jednym z punktów, zwiększono ofertę produktów na kaszel i przeziębienie. 

REKLAMA

Znaczenie farmaceuty

Farmaceuci odgrywają kluczową rolę w działaniu nowych, małoformatowych punktów. Jak twierdzi dalej Shah, Walgreens ufa, że dzięki takiej spersonalizowanej opiece, poprawi się stan zdrowia lokalnych społeczności (zobacz również: Walgreens szkoli farmaceutów w pierwszej pomocy zdrowia psychicznego).

REKLAMA

Jak dodaje, niewielkie punkty postrzegane są przez spółkę jako miejsce, w którym więcej ludzi ma możliwość, by porozmawiać z farmaceutą, zwłaszcza zaś te osoby, które przyjmują większe ilości leków lub cierpią na chroniczne dolegliwości.

– Punkty te są naprawdę pomyślane po to, by dostarczać naszym pacjentom wysokiej jakości i wygodne usługi, w inny sposób niż dzieje się to w bardzo zajętej, czynnej przez 24 godziny placówce, do której ludzie przychodzą, i z której szybko wychodzą – mówiła Shah.

Do tej pory, „praktyczne podejście”, jakie zaproponowało Walgreens, spotkało się z pozytywnymi opiniami ze strony zarówno pacjentów, jak i lekarzy. Jak mówi Shah, odnotowano już pierwsze sygnały, że taki styl pracy, przyczynił się do tego, że wzrosła liczba pacjentów, którzy stosują się do zaleceń, i podążają za otrzymanymi instrukcjami.

Punkty apteczne oferują także przeprowadzanie szczepień, w tym tych na grypę. Ponadto, większa część placówek wyposażona jest również w wygodne dla pacjentów usługi drive thru.

Tam, gdzie aptek brakuje

Shah zaznacza, że firma testuje małoformatowe apteki w różnych lokalizacjach, w tym w strefach miejskich, podmiejskich oraz tych wiejskich. Podejmując decyzję o tym, gdzie taki punkt otworzyć, bierze ona pod uwagę szereg czynników, a wśród nich także większą potrzebę dostępu do aptek i usług medycznych. Rozważane są także tzw. „pustynie apteczne”, czyli tereny, na których pacjenci nie mają możliwości udania się do pobliskiej placówki:

– To środowiska, w które małoformatowa apteka może wpasować się naprawdę dobrze – dodaje Shah.

AM/cnbc.com

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych