REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 17 lutego 2020

Ważna decyzja GIF: „Słup” nie kupi i nie otworzy nowej apteki

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Umowa franczyzy, umowa o świadczenie usług centralnych, umowa zastawu rejestrowego oraz umowa pożyczki – za pomocą tych dokumentów sieć aptek sprawowała kontrolę nad spółką farmaceutów, stworzoną tylko w celu pozyskiwania nowych aptek. Główny Inspektor Farmaceutyczny przeszkodził jednak w realizacji całego planu…

W ostatnim czasie wiele mówi się w środowisku aptekarskim o tzw. słupowaniu. Podczas VIII Krajowego Zjazdu Aptekarzy delegaci przyjęli uchwałę, która ma pomóc piętnować to zjawisko (czytaj również: Zero tolerancji dla „słupowania”. Co znalazło się w uchwale Krajowego Zjazdu Aptekarzy?). A w wielkim skrócie chodzi o karanie farmaceutów określanych przez samorząd aptekarski „czarnymi owcami” i figurantami sieci aptecznych. A czym dokładnie się zajmują?

Od wejścia w życie tzw. apteki dla aptekarza, to tylko farmaceuci (i ich spółki) mogą otwierać nowe apteki lub kupować już istniejące. Ustawa z 2017 roku zablokowała w ten sposób rozwój największych sieci aptecznych. W ostatnim czasie obchodzą one jednak te ograniczenie, składając swoim pracownikom (farmaceutom) propozycje „słupowania”. Na czym to polega? Za określone honorarium farmaceuta zakłada spółkę, która przez szereg umów jest uzależniana od sieci aptecznej (franczyzodawcy). Następnie taka spółka otwiera lub kupuje apteki. Wszystko jest oczywiście organizowane i finansowane przez sieć.

REKLAMA

Główny Inspektor Farmaceutyczny reaguje…

Jak dokładnie wygląda ten mechanizm pokazuje decyzja Głównego Inspektora Farmaceutycznego z 10 stycznia 2020 r., do której dotarła redakcja MGR.FARM (załączona na końcu artykułu). W połowie 2019 roku do jednego z wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych wpłynął wniosek o przeniesienie zezwolenia na prowadzenie apteki na spółkę jawną farmaceutów (sprzedaż apteki). Okazało się, że spółka kupująca aptekę jest związana szeregiem umów z jedną z większych sieci aptecznych na Pomorzu. Mimo to WIF wydał zgodę na przeniesienie zezwolenia. Odwołanie od niej do GIF złożyła izba aptekarska. Po kilku miesiącach postępowania Główny Inspektor Farmaceutyczny decyzję uchylił w całości – nie dopuszczając do przeniesienia zezwolenia. Dlaczego?

REKLAMA

GIF uznał, że spółka farmaceutów – choć teoretycznie samodzielna – w praktyce była uzależniona do grupy kapitałowej, która w danym województwie posiadała już więcej niż 1 procent aptek. W związku z tym przeniesienie zezwolenia było niemożliwe.

Główny Inspektor Farmaceutyczny wyjaśnia, że zgodnie z art. 99 ust. 3 pkt 3 ustawy Prawo farmaceutyczne zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej nie wydaje się, jeżeli podmiot ubiegający się o zezwolenie jest członkiem grupy kapitałowej w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, której członkowie prowadzą na terenie województwa więcej niż 1% aptek ogólnodostępnych – czytamy w uzasadnieniu decyzji.

GIF wskazuje w niej, że przez grupę kapitałową rozumie się wszystkich przedsiębiorców, którzy są kontrolowani w sposób bezpośredni lub pośredni przez jednego przedsiębiorcę. W tym przypadku spółka jawna farmaceutów była kontrolowana przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością posiadającą sieć aptek (franczyzodawcę). A odbywało się to poprzez szereg umów dających możliwość „wywierania decydującego wpływu na działania innego przedsiębiorcy”. Jakie to były umowy?

Umowy umożliwiające wywieranie decydującego wpływu

Już w trakcie postępowania administracyjnego prowadzonego przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego, ujawniono szereg umów podpisanych przez spółkę jawną farmaceutów z siecią apteczną. Okazało się, że były to umowy:

  • franczyzy
  • o świadczenie usług centralnych
  • pożyczki
  • najmu lokali w trzech innych miastach

Te cztery umowy oraz zawarte w nich warunki sprawiały, że spółka jawna farmaceutów stała się kompletnie zależna od sieci aptek. Łącznie zyskiwała ona bowiem uprawnienia umożliwiające wywieranie decydującego wpływu na funkcjonowanie spółki. Zdaniem GIF została też w ten sposób powiększona grupa kapitałowa posiadająca sieć aptek w całym kraju (czytaj również: Spór o apteczną franczyzę. Farmaceuci stracą zezwolenia i staną przed sądem aptekarskim?).

W decyzji przesłanej redakcji MGR.FARM, Główny Inspektor Farmaceutyczny zanonimizował część informacji dotyczących warunków umów zawartych między spółkami. Z naszych informacji wynika jednak, że umowa franczyzy zobowiązywała franczyzobiorcę (spółkę farmaceutów) do przekazywania wszelkich informacji o działaniu apteki. Obligowała też do dostosowania systemów informatycznych do regularnego przekazywania danych sprzedażowych. Spółka nie mogła też otwierać lub kupować kolejnych aptek, bez zgody franczyzodawcy (czytaj również: Indywidualny aptekarz dołączając do franczyzy może stracić zezwolenie za przekroczenie 1%?).

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych