Wielkie skanowanie w aptekach | farmacja.pl

Wielkie skanowanie w aptekach

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-10-05 09:22:38 /

Od lutego 2019 r. w aptekach rozpocznie się wielkie skanowanie. To efekt wejścia w życie postanowienia unijnej dyrektywy fałszywkowej wraz z rozporządzeniem delegowanym dotyczącym monitorowania leków sfałszowanych. Dla farmaceutów oznacza to sporą rewolucję...

W dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej, Patryk Słowik podejmuje temat skutków wejścia w życie dyrektywy fałszywkowej. Od lutego 2019 r. każdy ze sprzedawanych leków na receptę oraz niektóre leki bez recepty będą musiały posiadać na swych opakowaniach unikalny kod. A aptekarz, wydając pacjentowi produkt, będzie musiał do oznaczenia przyłożyć specjalny czytnik. Jeśli system wskaże, że lek pochodzi z legalnego źródła – do sprzedaży dojdzie. Jeśli pojawi się alarm – aptekarz leku nie sprzeda, za to będzie musiał powiadomić inspekcję farmaceutyczną o tym, że ma na stanie najprawdopodobniej sfałszowany produkt.

- I choć rozwiązanie wydaje się proste, jest takie tylko pozornie. Farmaceuci dostrzegają bowiem coraz więcej problemów związanych z koniecznością implementacji unijnych przepisów - pisze Patryk Słowik powołując się na relację portalu MGR.FARM z IV Ogólnopolskiej Konferencji Farmaceutycznej w Bydgoszczy. Zadaje między innymi pytanie o to, czy farmaceuta będzie mógł sprzedać ten sam lek po raz drugi, skoro jego kod zostanie już raz zeskanowany? Czy będzie można wprowadzić na stan nadwyżki leków po remanencie? I wreszcie czy będzie można dzielić opakowania leków, co aktualnie jest powszechną praktyką w wielu aptekach oraz ulgą dla pacjentów, którzy dzięki temu mogą zapłacić mniej? (czytaj więcej: Zaskakujące zmiany w aptekach już za półtora roku).

Oficjalnych wskazówek udzieli wkrótce Krajowa Organizacja Weryfikacji Autentyczności Leków, która właśnie jest tworzona. Eksperci jednak już teraz uspokajają. Przekonują, że dramatu nie będzie.

– Farmaceuci są przyzwyczajeni do rewolucji. Wystarczy wspomnieć o przystosowaniu się do ustawy refundacyjnej. Damy sobie radę i tym razem – zapewnia Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.


Doktor Piotr Merks, prezes Piktorexu, spółki specjalizującej się w dziedzinie nowoczesnych rozwiązań w zakresie opieki farmaceutycznej, wyjaśnia, że nadal możliwe będzie dzielenie opakowań leków. Wystarczy opakowanie zbiorcze zeskanować przed otwarciem i zachować je w aptece aż do wydania ostatniej dawki, a blistrów nie skanować. Jego zdaniem Możliwe też będzie przyjmowanie od pacjenta leku błędnie wydanego i ponowne wprowadzenie go do obrotu. Tyle że będzie na to jedynie 10 dni (potem ważność specjalnego kodu wygaśnie).

Farmaceuci zwracają też uwagę na koszty, jakie będą musieli ponieść w wyniku wejścia w życie dyrektywy fałszywkowej.

– Na pewno apteki będą musiały kupić nowe czytniki. Jedno urządzenie to koszt kilkuset złotych, a w większych placówkach będzie ich potrzebnych kilka – przypomina Marek Tomków.

- Szacuje się, że samo dostosowanie jednej linii produkcyjnej do procesu serializacji leków (nadawania im indywidualnych kodów) wyniesie około 1 mln euro - mówi z kolei Łukasz Waligórski, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej i redaktor naczelny portalu MGR.FARM.

Więcej na ten temat na stronach Gazety Prawnej.

Źródło: gazetaprawna.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj