REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 1 lipca 2019

Właścicielka punktu aptecznego oszukana metodą „na policjanta”….

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Krystyna D. prowadząca punkt apteczny w Zarębach Kościelnych straciła 40 000 zł, po tym jak podała login i hasło do swojego rachunku bankowego mężczyźnie podającemu się za policjanta. O sprawie informuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

Śledztwo w tej sprawie nadzoruje obecnie Prokuratura Rejonowa w Ostrowi. 4 czerwca do Komisariatu Policji w Małkini Górnej zgłosiła się Krystyna D. prowadząca własną działalność gospodarczą „Punkt Apteczny” w Zarębach Kościelnych. Powiadomiła, że poprzedniego dnia około godziny 14.00 na telefon stacjonarny do prowadzonego przez nią punktu zadzwonił mężczyzna. Podał się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Przedstawił się jako starszy sierżant Krzysztof Zalewski (czytaj również: Telefoniczni oszuści i apteki).

Mężczyzna oznajmił, iż prowadzi postępowanie karne w sprawie usiłowania włamania się na jej konto firmowe w Banku Spółdzielczym w Ostrowi Mazowieckiej. Mężczyzna poinformował, iż do ustalenia sprawcy potrzebuje login i hasło do jej numeru rachunku bankowego. Podał też, iż w celu weryfikacji jego danych może zadzwonić pod numer 997.

REKLAMA

– Pokrzywdzona odłożyła słuchawkę, po chwili ją ponownie podniosła i wybrała numer 997, gdzie zgłosił się inny mężczyzna mający potwierdzić dane policjanta i działania Policji. Pokrzywdzona Krystyna D. rozłączyła się. Po chwili skontaktowała się z nią ponownie osoba podająca się za st. sierż. Krzysztofa Zalewskiego. W trakcie rozmowy pokrzywdzona przyznała, iż w Banku Spółdzielczym posiada również konto prywatne, na którym ma lokatę i zgromadzone na niej środki pieniężne – informuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

REKLAMA

Login, hasła, kody zdrapek…

Kobieta przekazała mężczyźnie telefonicznie loginy i hasła do wymienionych rachunków bankowych. W ciągu godziny sprawca kontaktował się z pokrzywdzoną jeszcze kilkukrotnie. Około godziny 15.30 ponownie zadzwonił, informując, aby udała się do Banku Spółdzielczego w Ostrowi Mazowieckiej, albowiem jej konto prywatne jest zablokowane i musi podjąć działania zmierzające do jego odblokowania. Krystyna D. udała się do banku, gdzie odblokowano jej konto.

Następnego dnia (4 czerwca 2019 r.) mężczyzna ponownie zadzwonił do właścicielki punktu aptecznego i polecił, aby udała się do siedziby banku i osobiście dokonała przelewu środków pieniężnych z lokaty na konto firmowe. Mężczyzna przyznał, że nie jest możliwe przeprowadzenie tej operacji za pośrednictwem Internetu. Ponadto polecił jej, aby podniosła limit wypłaty środków z konta firmowego na kwotę 50 000zł.

– Krystyna D. udała się do banku, gdzie z konta prywatnego przelała środki w kwocie 54 000zł na konto firmowe oraz podniosła limit na przelewy bankowe do kwoty 40 000zł. Po pewnym czasie do pokrzywdzonej ponownie zadzwonił ten sam mężczyzna, prosząc o kody ze zdrapek, które są niezbędne do wykonania przelewu. Sprawca poinformował pokrzywdzoną, aby w najbliższym czasie nie wykonywała żadnych operacji bankowych – informuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

„Płatność RTV”

Tego samego dnia około godziny 15.00 kobieta skontaktowała się z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej i poinformowała o działaniach CBŚP. Dyżurny zaprzeczył, aby Policja podejmowała takie czynności. Krystyna D. udała się więc do banku, gdzie została poinformowana o wypłacie 40 000 zł z jej konta. Odbiorcą był Andrzej Klusek, a tytuł operacji „Płatność RTV”. Kobieta nie powiadomiła pracownika banku o zaistniałym przestępstwie. Dopiero 5 czerwca 2019 r. Komisariat Policji w Małkini Górnej poinformował Bank PKO BP o konieczności dokonania blokady na wskazanym rachunku bankowym.

– Obecnie trwają intensywne czynności procesowe mające na celu ustalenie sprawców przestępstwa – informuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

Jednocześnie prokuratura zwraca się z apelem do mieszkańców miasta Ostrołęki, Ostrowi Mazowieckiej oraz okolic o zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku nawiązania kontaktów telefonicznych przez osoby podające się za członków rodziny potrzebujących pieniędzy, funkcjonariuszy policji i innych, którzy proszą o przekazanie pieniędzy lub informują o akcjach policyjnych (czytaj również: Okradają emerytów „na ulgę na leki”).

– W przypadku zaistnienia podobnych sytuacji należy natychmiast skontaktować się z najbliższą jednostką policji. Pod żadnym pozorem nie należy podawać danych umożliwiających dostęp do rachunków bankowych ani dokonywać przelewu na konta innych osób – informuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

Źródło: ŁW/Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych