Wojna aptek. Czy znikną tanie leki?

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2016-11-18 09:30:40 /

„Nie mamy szans z sieciówkami!” – krzyczą właściciele małych aptek. Chcą zablokować otwieranie nowych, walczą o zmianą prawa. Farmaceuci z „sieciówek” straszą, że to zabije konkurencję, leki podrożeją i stracą na tym pacjenci - pisze MedOnet.

Przeciwnicy „sieciówek” postulują, aby właścicielem apteki był wyłącznie farmaceuta. Jedna osoba nie mogłaby być mieć więcej niż cztery apteki, a warunkiem otwarcia nowej miałby być wymóg 1 km – odległość między takimi placówkami. Zdaniem zwolenników takich zamian, apteki nie powinny konkurować marketingiem i reklamą, ale jakością opieki farmaceutycznej. Bulwersuje to pracowników aptek sieciowych podkreślających, że misja całego środowiska farmaceutów jest przecież taka sama – służyć pacjentowi, dla którego najważniejszy jest lek w dobrej cenie dostępny od zaraz.

Statystycznie placówki sieciowe mają niższe ceny i lepszą dostępność leków. Aleksandra Kuźniak farmaceutka z takiej apteki wylicza, że u nich ceny leków są średnio o około 11 proc. niższe niż w aptekach indywidualnych. W odpowiedzi ich właściciele podkreślają, że pacjenci zostawiają jednak w „sieciówkach” więcej pieniędzy. Marcin Wiśniewski z Ruchu Aptekarzy Polskich informuje, że średnia wysokość paragonu w aptece sieciowej wynosi 65 zł, a w aptece indywidualnej około 40 zł. Dodaje też, że to wynik i dowód komercyjnego charakteru sieci, czyli działania skoncentrowanego na zysku, a nie dobru pacjenta.

Marcin Wiśniewski twierdzi, że to właśnie interes pacjenta stoi u podstaw proponowanych zmian – Wykonując zawód zaufania publicznego, a zarazem będąc właścicielem apteki jestem zobligowany działać zgodnie z kodeksem etyki, czyli optymalizować terapię, a nie zysk, co widać choćby po tańszym paragonie. Jeśli będę łamał zasady etyki, mogę stracić prawo wykonywania zawodu i pozwolenie na prowadzenie apteki. A więc dorobek życia. Ryzykując całym swoim majątkiem i prawem wykonywania zawodu, mam poczucie wielkiej odpowiedzialności za pacjenta i za siebie. W aptece sieciowej będącej najczęściej spółką z o.o. nastawioną głównie na zysk odpowiedzialność z założenia jest ograniczona, a farmaceuta nie jest niezależny, bo wykonuje polecenia pracodawcy, dla którego lek to zwykły towar handlowy. Poza tym odebranie zezwolenia na prowadzenie apteki spółce jest nieefektywne, bo ten sam właściciel, ale pod inną nazwą może uzyskać kolejne, czyli realnie nie ponosi żadnej kary za błędy – mówi. Aleksandra Kuźniak protestuje przeciwko takiej argumentacji. – W aptekach sieciowych pracuje 10 000 magistrów farmacji oraz 20 000 techników farmaceutycznych, którzy tak samo realizują misję zawodową. Oburzające jest, że oczernia się nas i zarzuca się nam działania nieetyczne. We wszystkich aptekach bez względu na ich status farmaceuci, zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i doświadczeniem, realizują opiekę farmaceutyczną. Nikt nie działa na szkodę pacjentów– podkreśla.

Nad poselskim projektem zmian pracuje zespół parlamentarny. Projekt będący inicjatywą poselską nie musi przechodzić długiej drogi konsultacji społecznych. – Pod wpływem samorządu aptekarskiego, który nie jest głosem całego środowiska, tylko indywidualnych aptekarzy forsuje się w niebywałym tempie nowelizację Prawa Farmaceutycznego bez jakichkolwiek uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych i oceny skutków regulacji – mówi Kuźniak. Wiśniewski odpowiada, że na posiedzeniu zespołu parlamentarnego wszyscy mogli zgłaszać uwagi. – Takie uwagi były i są zgłaszane przez nas nieustająco na bieżąco. Mamy nadzieję, że zostaną wzięte pod uwagę i doprowadzą do konstruktywnych rozmów – mówi Kuźniak.

Jedna i druga strona konfliktu zapewnia, że zależy jej na konkurencji na rynku. To gwarantuje pacjentom dobrą jakość usług i niższe ceny. Ważnym jest więc, aby nowe prawo zawierało skuteczne regulacje uniemożliwiające koncentrację.

Źródło: medonet.pl

PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj