Wojna o apteki w sejmie

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2016-11-30 12:06:51 /

Grupa posłów PiS przygotowała rewolucję na rynku aptecznym. Projekt popiera samorząd farmaceutów, a zwalczają duże sieci.

Parlamentarny zespół ds. regulacji rynku farmaceutycznego przygotował zajmujący jedną stronę A4 poselski projekt nowelizacji prawa, rewolucjonizujący reguły otwierania nowych aptek. Posłowie proponują, by prawo do prowadzenia aptek mieli tylko farmaceuci lub spółki, w których są wspólnikami. Jeden farmaceuta nie mógłby prowadzić więcej niż czterech aptek. Wprowadzone miałyby być też kryteria geograficzno-demograficzne: w większych miastach jedna apteka mogłaby przypadać na minimalnie 3 tys. mieszkańców, a w mniejszych miejscowościach i na wsiach odległość między aptekami nie mogłaby być mniejsza niż 1 km. Regulacje dotyczyłyby wszystkich nowych aptek - podaje Puls Biznesu.

Sprawa wzbudza duże kontrowersje, i to nawet w kręgach sympatyzujących z partią rządzącą. W ubiegłym tygodniu „wSieci” napisało: „wszystko wskazuje na to, że te szokujące propozycje opracowano w Naczelnej Izbie Aptekarskiej (NIA), a gotowiec wydrukował i ogłosił jako wynik własnych prac zespół parlamentarny”. Chodzi o to, że we właściwościach pliku tekstowego, zawierającego projekt ustawy, jako autor podany jest koordynator biura prawnego izby, która zrzesza farmaceutów.

— Mają one na celu zahamowanie funkcjonujących dziś na rynku patologii, utrzymanie korzystnych cen leków dla pacjenta oraz zapewnienie równomiernej dostępności leków dla osób z terenów wiejskich i miejskich. Celem tych regulacji jest także ochrona ok. 4 tysięcy polskich drobnych przedsiębiorców prowadzących apteki, którzy balansują na granicy bankructwa, oraz zabezpieczenie wielu tysięcy miejsc pracy. Ta regulacja stanowi zachętę dla młodych ludzi, aby pozostali w kraju. Obecnie Polskę opuszcza rocznie ok. 130 farmaceutów — statystycznie jest to jeden rocznik wydziału farmaceutycznego akademii medycznej — mówi Tomasz Leleno. Całkowicie odmienne zdanie na temat proponowanych regulacji mają przedstawiciele dużych sieci aptecznych.

— Zarzuty są absurdalne, a cały incydent to burza w szklance wody. Projekt parlamentarnego zespołu trafił do konsultacji zarówno do nas, jak i do przedstawicieli wszystkich innych organizacji. Nasz prawnik skopiował pierwotną wersję dokumentu do pliku na swoim komputerze, naniósł uwagi do projektu, a następnie zostało to oficjalnie odesłane do zespołu parlamentarnego. To dlatego we właściwościach pliku jest jego nazwisko — mówi Tomasz Leleno, rzecznik NIA. Według NIA, trwa „czarna kampania, której celem ma być dyskredytacja propozycji parlamentarnego zespołu”. Samorząd aptekarski tymczasem zdecydowanie popiera wprowadzenie zmian w prawie.

— Jeśli projekt poselski wejdzie w życie w obecnym kształcie, to jego konsekwencją będzie wegetacja budowanych przez lata sieci, a w końcu ich likwidacja. Przedsiębiorcy nie będą mogli sprzedać swoich firm, ich spadkobiercy nie będą mogli ich odziedziczyć, każda kontrola będzie wiązała się z ryzykiem nieodwracalnego wypadnięcia z rynku, a najemcy nieruchomości będą mogli dyktować warunki, bo apteka prowadzona przez sieć będzie „uwiązana” do jednej lokalizacji. To wyrok na sieci, tworzone w znakomitej większości przez polskich przedsiębiorców — mówi Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu Pulsu Biznesu: https://pulsbiznesu.pb.pl/premium/4649900,12830,aptekarska-wojna-w-sejmie

Źródło: Puls Biznesu

PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj