REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 30 czerwca 2020

Wpływ koronawirusa na polski i światowy sektor farmaceutyczny

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Jak wynika z przedstawionego raportu, międzynarodowy kapitał inwestycyjny będzie skupiał się wokół tych przedsiębiorstw, które zajmują się opracowaniem leków na SARS-CoV-2. Co zaś tyczy się sytuacji w kraju, to polski sektor farmaceutyczny odnotowuje intensywne spadki w porównaniu z tym, co działo się przed wybuchem pandemii.

Celem jest szczepionka

Głównym wyzwaniem, przed którym stoi obecnie światowy sektor farmaceutyczny, jest szybkie opracowanie leku na koronawirusa. Przedsiębiorstwo, któremu się to uda, osiągnie wzrost przychodów o nieznanej dotąd skali. Nie dziwi więc, że inwestorzy stawiają przede wszystkim na te koncerny, co do których istnieje największe prawdopodobieństwo wprowadzenia szczepionki. Przykładem jest tu firma Gilead Science, w sposób otwarty informująca o przebiegu prac nad szczepionką, i która wraz z początkiem epidemii odnotowała wysoki wzrost wartości na giełdzie. Sytuacja jednak szybko się zmieniła – optymizm prędko zmalał, a uważna obserwacja zmian wyceny spółki, sprawia, że można mówić raczej o spekulacyjnym charakterze napływu kapitału (czytaj też: UE przeciwna indywidualnym inicjatywom dotyczącym badań nad szczepionką na koronawirusa).

Spadki w polskim sektorze

Tymczasem to właśnie ograniczony w Polsce potencjał opracowania szczepionki przeciwko COVID-19, jest jedną z podstawowych przyczyn trudnej sytuacji w sektorze farmaceutycznym w naszym kraju. A ta rzeczywiście nie prezentuje się najlepiej: sektor odnotowuje duże spadki, które w połowie marca wyniosły aż 50% w stosunku do wartości z początku roku. Co gorsza, nie widać także, by kryzys miał się szybko zakończyć – do początku czerwca, straty zostały odrobione tylko do poziomu 28%.

REKLAMA

Przyczyny takiej sytuacji wiążą się także z tym, że, z powodu obawy przed koronawirusem,  mniej pacjentów odwiedzało placówki medyczne i apteki. W konsekwencji, odnotowano spadek ilości kupowanych wyrobów farmaceutycznych. Inny powód to z kolei załamanie się globalnego łańcucha dostaw – spora część komponentów dostarczana była do naszego kraju z Włoch oraz Chin.  

REKLAMA

Lepsza sytuacja Niemiec i USA

Bardziej optymistyczna wydaje się sytuacja amerykańskiego sektora farmaceutycznego: indeks farmaceutyczny, po tym jak spadł o 24,5% w drugie połowie marca, konsekwentnie odrabiał straty do poziomu 2,9%. Ma to związek z dużym potencjałem technologicznym tamtejszych przedsiębiorstw: za przykład niech posłuży firma Pfizer, która zanotowało ostatnio wzrost przychodów dzięki sprzedaży leków na zapalenie płuc. Należy jednak podkreślić, że duży wpływ będą miały tutaj stosunki USA z Chinami, ponieważ jest to jeden z ich głównych partnerów biznesowych.

Podobnie przedstawia się sytuacja u naszych zachodnich sąsiadów: niemieckiemu sektorowi farmaceutycznemu, udało się odrobić straty, które osiągały poziom równy nawet 28%, i osiągnąć wartość z początku roku. Epidemia koronawirusa sprawiła jednak, że bardzo wyraźne stało się uzależnienie Niemiec od globalnego łańcucha dostaw (zobacz również: COVID-19: Włochy, Francja, Niemcy oraz Niderlandy podpisały kontrakt na szczepionkę).

AM/kochanski.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych