Autor: Mariusz Politowicz Opublikowano: 31 października 2018

Wyłom

Artykuł pochodzi z serwisu
Gdy w sierpniu b.r. w przestrzeni medialnej pojawiła się informacja, […]

Gdy w sierpniu b.r. w przestrzeni medialnej pojawiła się informacja, że Ministerstwo Zdrowia zamierza przeznaczyć ok. 60 mln złotych, aby lekarze zakupili komputery i oprogramowanie, by mogli wystawiać e-recepty, w środowisku farmaceutów zawrzało. „Jak to, lekarze rękami i nogami bronią się przez e-receptą czy raczej informatyzacją w ochronie zdrowia, wręcz torpedują te pomysły, a MZ lekką ręką chce im sprawiać kosztowne prezenty, choć o nie nie proszą?”

Bez aptek ani nie wejdzie w życie e-recepta, ani nie da się mieć kompleksowej ochrony zdrowia. Wydaje mi się, że resort zdrowia – a więc i rząd – to zrozumiał. (fot. Shutterstock)

Tymczasem aptekarze, nie dość, że borykają się z trudnościami codziennego życia aptecznego, zostali przymuszeni przepisami do szybkiego i kosztownego dostosowania swego sprzętu do możliwości realizacji e-recepty. Nie ma przy tym znaczenia czy od 1 stycznia 2019 r. e-recepta pojawi się w danej aptece. Znaczenie ma, że pakiet danych dwa razy w miesiącu przekazywany do NFZ, ma być w takim zakresie i formacie, jakby e-recepta została zrealizowana. Dotyczy więc także recept papierowych.

Trzeba przyznać, że w ostatnim czasie determinacja MZ w dziedzinie e-recepty, a może nawet e-zdrowia, mocno się zwiększyła. Przyzwyczajeni byliśmy, że w tej materii dotychczasowe zapowiedzi resortu realizowane były dość… mało ortodoksyjnie. Mieliśmy do tego solidną podstawę. Jej nazwa to: ZSMOPL (Zintegrowany System Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi). Konia z rzędem temu, kto od ręki poda liczbę przesunięć terminu jego wejścia w życie. W związku z tym całkiem słusznie można było oczekiwać kolejnego przesunięcia terminu wejścia e-recepty. Tymczasem – póki co – nic na to nie wskazuje.

W każdym razie aptekarze się zdenerwowali. Przez lata traktowani byliśmy per noga. Zróbcie to czy tamto, macie swą misję i etykę, więc nie dyskutujcie, tylko bierzcie się do roboty. Zapamiętałem zwłaszcza Ewę Kopacz, która jako minister zdrowia nieźle podnosiła nam ciśnienie. Obecnie, czyli od momentu wejścia w życie ustawy refundacyjnej (2012-01-01), zmiany cen i limitów preparatów z list refundacyjnych, są pewne jak zmiana pór roku. Obwieszczenia są punktualnie co dwa miesiące, np. najbliższe wejdzie w życie od 1 listopada 2018 r.

Przed refustawą było inaczej. Zmiany wchodziły w życie na podstawie rozporządzeń ministra zdrowia. Owszem, w założeniu miały wchodzić cyklicznie, ale terminowego rygoryzmu nie było.

Kiedyś niecierpliwie czekaliśmy na kolejne nowe rozporządzenie. Termin już nadchodził, a decyzji nie było. To był piątek, ostatni dzień miesiąca. Dzień mijał, a niepewność narastała. Warto przypomnieć (wrócę do tego), że wtedy sztywne łącze internetowe w aptece było rzadkością, a nie standardem. Ja akurat miałem. W każdym razie ok. godz. 22 pojawiła się informacja, że zmiany nie będzie.

Jakież było nie tylko moje zdziwienie, gdy w sobotę rano się okazało, że jednak rozporządzenie weszło w życie od północy. Opublikowano je ok. godz. 23.20 (sic!). Tak, tak właśnie było. Vacatio legis 40 minut.

Informację o zmianach dostałem SMS-em, więc do apteki rano przyszedłem nieco wcześniej, by je wprowadzić przed rozpoczęciem ekspediowania. Były na twardym dysku, przesłane sztywnym łączem. Inni nie mieli tyle szczęścia. Serwisanci jeździli do aptek, by wgrać nowelizację. Czas nie jest z gumy, a szare drogi powiatu autostradami. Dyskietki 1,44 MB były standardem, a pendrive`y i gniazdo (pojedyncze!) USB rzadkością. Praw fizyki pan nie zmienisz, nie bądź pan głąb!

W poniedziałek media podpytywały wspomnianą panią minister (ministrę?), dlaczego rozporządzenie podpisała tak na ostatnią chwilę? Przecież apteki bez fizycznej zmiany cen i limitów nie mogły pracować, więc pacjenci nie otrzymywali leków. Odpowiedź E. Kopacz mnie powaliła na kolana. Rzuciła do kamery, że apteki powinny się wcześniej przygotować!

Jak mawia mój kolega, gdyby dziennikarz nie był tylko żywym statywem do mikrofonu, kolejnymi pytaniami mógłby przejść do historii zaangażowanego dziennikarstwa. Niestety, nie przeszedł…

Arogancja pani minister była bezbrzeżna. Podejście do nas, jako obywateli, także. Niestety – nie pierwszy, ani nie ostatni raz, choć ta sytuacja była skrajnie irytująca.

W świetle powyższej historii, to, co niedawno się wydarzyło w sprawie aptecznych komputerów, zasługuje na uznanie (czytaj więcej: Będzie wsparcie finansowe dla aptek na dostosowanie do e-recepty!). Wspólna konferencja prasowa z udziałem Prezes NRA Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej i wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego jest ewenementem. MZ zapowiedziało ulgi podatkowe dla aptek związane z inwestycją dotyczącą softu i sprzętu niezbędnego do wprowadzenia e-recepty. Co ciekawe, MZ zapowiedziało ograniczenia. Z ulg będą mogły skorzystać maksymalnie cztery apteki jednej firmy (AdA się kłania), w każdej po maksymalnie cztery stanowiska. Wielkie sieci aptek, zwłaszcza nie płacące podatków w Polsce, tym samym nie będą miały preferencji.

Uczciwie i sensownie? Tak.

Czy wystarczająco? Moim zdaniem nie.

Czy można było „ugrać” więcej? Nie sądzę.

Ktoś zapyta: to czym się tu ekscytować?

Otóż novum polega nie na kwocie ulgi, tylko na jej zaistnieniu. Nigdy wcześniej apteki/aptekarze finansowo nie zostali potraktowani jako istotny element systemu ochrony zdrowia organizowanej przez Państwo. To jest sytuacja bez precedensu, wyłom w dotychczasowej metodologii, w której byliśmy bezwolnym wykonawcą poleceń z góry.

Na dodatek, vide ww. przykład byłej minister zdrowia, na nas dość prostacko zrzucano winę za nieprofesjonalne przygotowanie aktów prawnych.

Z powyższej ulgi (jeszcze nie powstała odpowiednia ustawa, ale nic nie wskazuje, by resort zdrowia wycofał się z publicznych deklaracji) nie skorzysta wielu aptekarzy. Nie będzie wśród nich tych, którzy w większości nie ze swojej winy są w kiepskiej sytuacji finansowej. Którzy jak kania dżdżu łakną wykonania przez Państwo kolejnych niezbędnych kroków, mających na celu zniwelowanie patologii w polskiej farmacji. Krótko mówiąc, z ulgi nie skorzystają ci, którzy nie płacą podatków.

System cenowo-marżowy, dyżury, obsada magisterska, OF, e-recepta i komputery/soft, itd. – kolejność każdy poda własną. To są elementy układu naczyń połączonych. Na razie mamy solidną zapowiedź dotyczącą aptecznego soft- i hardware.

Czasem słyszę narzekania i pytania jednocześnie, dlaczego nie dostaniemy komputerów i oprogramowania tak, jak lekarze? Przyczyna jest prosta. Nie jesteśmy świadczeniodawcami tak, jak lekarze, szpitale lub NZOZ-y. Nie i już, choć wewnętrznie się z tym nie godzimy. Za to w umowie z NFZ dotyczącej realizacji recept refundowanych jesteśmy świadczeniodawcami, prawda? W każdym razie przepisy nie pozwalają, by z państwowych funduszy dotować prywatnych przedsiębiorców. Tak, wiem, że aż w oczy kłuje przykład moich „ulubionych” dyżurów. Żąda się ich od aptek, ale zapłacić za nie nie chce. A lekarzom, strażakom, policjantom i żołnierzom się płaci za gotowość do dyżurowych usług, choć z własnej kieszeni nie finansują swych miejsc pracy. Właśnie ten dualizm jest źródłem konfliktów dyżurowych oraz sednem niniejszego felietonu o istotnym wyłomie w finansowaniu aptek. Jak widać, jak się chce, to można. Dlatego za niezwykle cenną uważam zapowiedzianą ulgę podatkową. Przypomnę, że do wspomnianej konferencji prasowej, mowy nie było o jakimkolwiek wspomożeniu aptek, w kontekście wejścia w życie e-recepty.

Czy dodatkowe 19% ulgi to dużo czy mało? Proponuję, by każdy sobie odpowiedział na pytanie, czy chciałby dodatkowej 19% ulgi podatkowej, choćby rozliczanej w PIT po 30 kwietnia przyszłego roku? Trawestując znany szekspirowski cytat, chcieć albo nie chcieć? Oto jest pytanie.

Bez aptek ani nie wejdzie w życie e-recepta, ani nie da się mieć kompleksowej ochrony zdrowia. Wydaje mi się, że resort zdrowia – a więc i rząd – to zrozumiał. Co może oznaczać kolejne zmiany na plus w podejściu do aptekarzy.

Artykuł Wyłom pochodzi z serwisu mgr.farm

Przejdź do dyskusji w serwisie

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz