REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 21 stycznia 2019

Wywozili nielegalnie leki, ale Inspekcja nie nakładała na nich kar…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Główny Inspektor Farmaceutyczny powinien nakładać kary finansowe na hurtownie, które nielegalnie wywoziły leki za granicę. Przepisy dokładnie określają nawet wysokość takich kar. Problem w tym, że GIF ich nie nakładał, choć powinny iść w miliony…

Artykuł 127b ust. 2 pkt 1 prawa farmaceutycznego określa zaś, że sankcje dla nieuczciwych hurtowni farmaceutycznych wywożących leki za granicę. Przepis mówi o karze w wysokości do 5 proc. wartości rocznego obrotu netto. Nie mniejszej jednak niż dwukrotna wartość nielegalnie wywiezionych leków. Jeśli więc ktoś uczestniczył w procederze wywozu leków wartych 10 mln zł – powinien zapłacić karę w wysokości 20 mln zł. Problem w tym, że od momentu wprowadzenia tego przepisu GIF nałożył karę tylko raz. Wyniosła ona 47,1 mln zł i nałożono ją we wrześniu 2018 roku.

– Fakt odstąpienia od nakładania kar GIF uzasadniał brakiem narzędzi pozwalających na ustalenie wartości rocznego obrotu netto, stanowiącego podstawę ustalenia wymiaru kary pieniężnej. Narzędzia takie jednak istnieją i są zapisane w Ordynacji podatkowej – wskazuje NIK w swoim raporcie na temat nielegalnego wywozu leków (czytaj więcej: NIK: Raport na temat dostępności leków i nielegalnego wywozu).

REKLAMA

Niektórzy uważają jednak, że nie było w tym przypadku.

REKLAMA

– Ktoś musiał celowo zamknąć oczy. Nie ma innej możliwości – twierdzi w rozmowie z Gazetą Prawną jeden z wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych, chcący zachować anonimowość. Jego zdaniem tłumaczenie GIF było kuriozalne.

GIF tłumaczy brak kar za nielegalny wywóz leków

Rzecznik prasowy Głównego Inspektora Farmaceutyczne, Michał Trybusz, uważa jednak, że zastrzeżenia NIK w stosunku do GIF są krzywdzące. Jednak nie dlatego że kary były nakładane. Rzeczywiście nie były. Chodzi o to, że nie było w tym winy inspekcji farmaceutycznej. Ta bowiem z początku zwracała się o dane do skarbówki. Jednak bez skutku.

– Dopiero w marcu 2017 r. organy Krajowej Administracji Skarbowej uzyskały prawną możliwość przekazywania informacji zawartych w aktach spraw podatkowych organom Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej. W początkowej fazie organy KAS odmawiały przekazywania takich informacji. Jednak z czasem współpraca się unormowała i przybrała postać regularnej wymiany informacji – wyjaśnia Michał Trybusz. W marcu 2018 r. podpisano nawet porozumienie między GIF a szefem KAS o wymianie informacji.

Rzecznik GIF podkreśla, że nakładanie kar pieniężnych za wywóz mogło mieć miejsce dopiero po przekazaniu przez KAS faktur dokumentujących te transakcje.

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, uważa, że dziś tłumaczyć się jest łatwo. Co nie znaczy, że są to wyjaśnienia sensowne.

– Powiedzmy wprost: skoro GIF dostrzegał praktyczne problemy, a prawo farmaceutyczne jest nowelizowane po 7–8 razy rocznie, dlaczego nie alarmowano? Gdzie można znaleźć stare wypowiedzi przedstawicieli inspekcji, że ma ona możliwość nałożyć miliard złotych kar na oszustów, a nie robi tego tylko z powodu niedoskonałej procedury? – pyta Kaźmierczak.

Źródło: ŁW/Gazeta Prawna

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych