REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 12 kwietnia 2019

Zakaz jednego procenta – będą zmiany, ale czy na lepsze?

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Rzeczpospolita donosi, że samorząd zawodowy farmaceutów wraz z organami kontroli już od jakiegoś czasu usiłują napisać na nowo tzw. zakaz 1 proc. Chcą, by zakaz dotyczył nieprzekraczania progu 1 proc. w drodze przejmowania działających aptek.

Zakaz 1 proc. wynika z brzmienia art. 99 ust. 3 Prawa farmaceutycznego (czytaj więcej: Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń aptekom, za przekroczenie 1 proc.). Zgodnie z tym przepisem wojewódzki inspektor farmaceutyczny nie wyda zezwolenia na prowadzenie apteki wnioskodawcy, który jest członkiem grupy kapitałowej. A ta z kolei prowadzi na terenie województwa więcej niż 1 proc. aptek ogólnodostępnych. Ta regulacja funkcjonuje do dziś od 2004 roku w niezmienionym niemal brzmieniu.

Jak brzmiały stanowiska organów do tej pory?

Sformułowanie „organ odmawia wydania zezwolenia” należy rozumieć w ten sposób, że zakaz jednego procenta odnosi się wyłącznie do sytuacji wydawania nowego zezwolenia. Taką też interpretację przez lata prezentowały i umacniały w swoich stanowiskach organy państwowe. W tym m.in. minister skarbu państwa. Wskazywał on, że „jednym z najefektywniejszych i właściwie jedynym możliwym sposobem poprawy rentowności, zapewniającym wzrost wartości firmy w sektorze farmaceutycznym, jest rozwój poprzez wzrost organiczny – przejęcia podmiotów prowadzących sieci detaliczne oraz dalszy ich rozwój poprzez pozyskiwanie i tworzenie nowych aptek”. Sprzeciwił się tym samym rozszerzeniu zakazu 1 proc. na posiadanie większej liczby aptek.

REKLAMA

Stanowisko w tej sprawie przedstawił również prezes UOKiK. Zaznaczył, że zaproponowany zakaz posiadania (także w zakresie grupy kapitałowej) więcej niż 1 proc. łącznie aptek ogólnodostępnych na terenie danego województwa należy zakwestionować. Wprowadzenie takiej regulacji po pierwsze nie będzie chronić konsumentów przed ekonomiczną eksploatacją przez dominantów rynkowych. Pod drugie przyczyni się także do ograniczenia możliwości ekspansji efektywnym przedsiębiorcom, co będzie skutkować wyższymi cenami.

REKLAMA

Jaki jest nowy pomysł inspekcji?

Obecnie inspekcja farmaceutyczna zmierza do nadania nowego i zupełnie odmiennego rozumienia zakazowi 1 proc. Zgodnie bowiem z nowym stanowiskiem inspekcji z brzmienia art. 99 ust. 3 Prawa farmaceutycznego powinien wynikać generalny zakaz nieprzekraczania progu 1 proc. w drodze przejmowania działających aptek. Zdaniem inspektoratu farmaceutycznego zakaz 1 proc. miał wykluczyć praktyki koncentracyjne, jeśli zagrażały zdrowiu publicznemu i bezpieczeństwu obrotu produktami leczniczymi.

Taką argumentację zaprezentowała inspekcja w sporze z przedsiębiorcą, który ubiegał się o zmianę zezwolenia na prowadzenie apteki (wyrok NSA z 27 lutego 2018, sygn. II GSK 2510/17). Konieczność wprowadzenia zmiany wynikała z połączenia spółek. To w konsekwencji doprowadziło do przejęcia zezwolenia na prowadzenie apteki. WIF oraz w drugiej instancji główny inspektor farmaceutyczny odmówili dokonania zmiany zezwolenia w zakresie nazwy apteki.

Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku wydanego w tej sprawie wskazał jednoznacznie, że interpretacja przepisu przyjęta przez inspektorat jest błędna. Zdaniem sądu, jeśli z przepisu prawa wynika wprost, że zakaz 1 proc. odnosi się wyłącznie do wydawania nowych zezwoleń, to nie znajduje uzasadnienia interpretacja organu kontroli rozszerzająca zakaz na wydane już wcześniej zezwolenia.

Sprawa „Cefarmów”

Jednak stanowisko przedstawione przez NSA nie jest nowym poglądem (czytaj więcej: Czy NFZ może zerwać umowę z apteką, która przekroczyła próg 1 proc. koncentracji?). Nie tak dawno zakończył się proces prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw aptecznych – „Cefarmów”. W jego wyniku Skarb Państwa w latach 2002–2011 sprzedał akcje i udziały 14 spośród 18 spółek sektora farmaceutycznego. „Cefarmy” zarządzały rozbudowanymi sieciami, w skład których wchodziło kilkanaście lub kilkadziesiąt aptek. Dlatego już samo nabycie państwowego przedsiębiorstwa najczęściej prowadziło do przekroczenia przez przedsiębiorcę progu 1 proc. udziału w rynku aptecznym na terenie województwa.

Stanowisko w tej sprawie zajęło wówczas Ministerstwo Zdrowia. Stwierdziło, że nie ma przeszkód, aby ten sam przedsiębiorca albo podmioty przez niego kontrolowane w sposób bezpośredni lub pośredni prowadziły łącznie więcej niż 1 proc. aptek ogólnodostępnych zlokalizowanych na terenie danego województwa. Jednak musi być spełniony warunek, że prowadzą te apteki na podstawie zezwoleń wydanych zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Źródło: IK/Rzeczpospolita

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych