REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 14 lutego 2020

Zamknięcie apteki „Pod Solankami” – sprawa trafiła do prokuratury

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Sprawa apteki „Pod Solankami”, jedynej całodobowej apteki w Grudziądzu, ciągnie się już od 1,5 roku. Najpierw działała pomimo groźby likwidacji, wreszcie w styczniu tego roku została zamknięta decyzją szpitala, przy którym funkcjonowała. A teraz do prokuratury zostało złożone zawiadomienie w tej sprawie…

Mieszkańcy powiatu grudziądzkiego, którzy z całego regionu przyjeżdżają do Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. Dr. Władysława Biegańskiego, nie mogą tam kupić leków po godz. 23.00. Jedyna całodobowa apteka „Pod Solankami” znajdująca się przy lecznicy została zamknięta 31 stycznia tego roku. Powodem były m.in. problemy ze sprzedażą placówki (czytaj więcej: Apteka „Pod Solankami” w Grudziądzu zamknięta na czas nieokreślony).

Szpital nie współpracował

Władze szpitala tłumaczyły się tym, że nie było chętnych na dzierżawę apteki wraz z zakupem wyposażenia i towaru. Zapewniają, że rozmawiają z potencjalnymi zainteresowanymi prowadzeniem tego punktu, jednak apteka nadal nie działa – donosi pomorska.pl. Placówka miała problemy już dużo wcześniej. Od sierpnia 2019 roku prawo zakazuje prowadzenia apteki ogólnodostępnej przez podmioty zajmujące się działalnością leczniczą (czytaj więcej: Działalność lecznicza albo obrót lekami. Przedsiębiorcy muszą wybrać jedno…).

REKLAMA

O byt apteki walczył Jacek Leszczyński, dotychczasowy jej kierownik. Nie udało mu się (czytaj więcej: Apteka w Grudziądzu unieruchomiona. Przyczyną braki kadrowe…). – W ciągu ostatnich kilku miesięcy borykaliśmy się z wieloma problemami: brakowało leków, a nie były kupowane na bieżąco. Piętrzyły się zaległości wobec kontrahentów. W końcu kadra zaczęła odchodzić – mówił dla „Pomorskiej”. Dodał, że dyrektor szpitala nie wykazywał chęci i woli walki o dobro pacjenta. Ponadto Leszczyński sam chciał kupić aptekę, ale warunki szpitala były zaporowe. W końcu sam na początku stycznia złożył wypowiedzenie.

REKLAMA

Jak wynika z pisma z początku stycznia Kujawsko-Pomorskiej Izby Aptekarskiej, które trafiło do Ratusza, apteka „Pod Solankami” mogłaby pracować do godz. 23.00. Zdaniem Izby byłoby to wystarczające zabezpieczenie dostępności świadczeń w porze nocnej na terenie Grudziądza.

Miasto bez usług farmaceutycznych

Były dyrektor szpitala Marek Nowak złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Glamowskiego. Ma on działać wbrew przepisom Prawa farmaceutycznego, które mówią o zabezpieczeniu mieszkańców miasta i powiatu w usługi farmaceutyczne. Ponadto nie zrealizował uchwały rady miejskiej z 2017 roku wskazującej dyżurną aptekę całodobową. Zawiadomienie także dotyczy Macieja Hoppe, dyrektora lecznicy w zakresie <<świadomego i celowego zamknięcia jedynej, ogólnodostępnej apteki „Pod Solankami”>>.

Prokuratura już prowadzi jedno postępowanie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy specyfikacji przetargu na dzierżawę apteki i sprzedaż jej wyposażenia oraz leków. Zabezpieczana jest dokumentacja i są przesłuchiwani świadkowie (czytaj więcej: 100-tysięczne miasto bez apteki dyżurnej. Co się stało w Grudziądzu?).

Źródło: IK/pomorska.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych