REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 16 września 2020

Zarządzanie wiekowaniem produktu w aptece? Ten system to umożliwia…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

W sierpniu upłynęło 1,5 roku funkcjonowania systemu w Polsce, a od 1 lipca obowiązują kary za niestosowanie się do zapisów tzw. dyrektywy antyfałszywkowej. Przez ten czas użytkownicy mieli okazję nauczyć się zasad korzystania z systemu oraz poznać najczęściej popełniane błędy przy weryfikowaniu autentyczności leków. Zarządzająca PLMVS Fundacja KOWAL przekonuje, że można wykorzystać system w taki sposób, aby nie był jedynie obowiązkiem, a pomagał w codziennych czynnościach pracownikom aptek (czytaj więcej: Których produktów nie trzeba skanować w aptekach? Oto lista…).

Zarządzanie wiekowaniem produktu 

System PLMVS automatycznie odczytuje datę ważności leku, co pozwala sprawnie zarządzać sprzedażą. W pierwszej kolejności wydawane są te z najkrótszym terminem ważności, co redukuje liczbę zwrotów z powodu przeterminowania produktu. Co więcej, farmaceuta ma pewność, że nie umknie mu sprawdzenie daty i nie wyda pacjentom medykamentu po terminie – oprogramowanie na to nie pozwoli.

Przydatna baza danych 

Bazy danych, tworzone na podstawie skanowania leków, mogą także posłużyć do lepszego zarządzania zasobami. Są potwierdzeniem, że zamówiony towar faktycznie trafił do apteki. Pomagają kontrolować stany magazynowe, uzupełniać braki i monitorować sprzedaż.

REKLAMA

Zarządzanie ryzykiem 

Serializacja jest niezwykle przydatna w zarządzaniu ryzykiem. System daje rozwiązanie, które pozwala sprawdzić lek na poziomie serii paczki. Tym samym nie doprowadza do sytuacji, w której alert wyskakuje dopiero tuż przed wydaniem towaru pacjentowi. Obecnie, w czasie pandemii ma to ogromne znaczenie – kiedy dla bezpieczeństwa staramy się maksymalnie skracać czas przebywania w zamkniętych pomieszczeniach. Szybka realizacja transakcji jest w tym przypadku szczególnie istotna.

REKLAMA

Musimy zdawać sobie sprawę ze skali tego wyzwania, jakim jest weryfikowanie autentyczności leków. Europa jest przecież nie tylko rynkiem docelowym, lecz również ogromnym terminalem tranzytowym dla dalszej dystrybucji leków, które trafią do pacjentów z innych kontynentów. Wprowadzenie obowiązku skanowania opakowań to ogromny krok w kierunku zapewnienia jeszcze większego bezpieczeństwa farmakoterapii – tłumaczy dr Michał Kaczmarski, prezes KOWAL.

Do tej pory fałszywe leki udawało się wykrywać nierzadko przypadkowo, np. podczas kontroli urzędów. Okazywało się wówczas, że skład jest niezgodny z oryginalnym i konieczne było udowodnienie, że ktoś umyślnie był w posiadaniu tej paczki. System pozwala skuteczniej wykrywać ewentualne fałszywki i reagować na bieżąco. Chroni również farmaceutów przed nieświadomym wydaniem leku, który był np. podmieniony na którymś etapie dystrybucji (czytaj również: Fałszywe leki – KOWAL odpowiada na kilka pytań).

Źródło: ŁW/NMVO.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych