Autor: Sylwia Ziółkowska Opublikowano: 9 lipca 2018

Złoty wiek insuliny

Artykuł pochodzi z serwisu
Śmiało można powiedzieć, że insulina uratowała życie milionom osób cierpiącym […]

Śmiało można powiedzieć, że insulina uratowała życie milionom osób cierpiącym na cukrzyce. Droga do jej odkrycia i wytworzenia nie była jednak usłana różami…

Dziś insulina uważana za jeden z tych leków, bez których trudno sobie wyobrazić współczesny świat (fot. Shutterstock)

Aretaeus z Kapadocji, starożytny grecki lekarz żyjący w latach 129 do 199, według wszelkich podań jako pierwszy wprowadził do obiegu termin „cukrzyca”– pochodzący od greckiego słowa „siphon”. Co prawda po polsku brzmi to zupełnie niepodobnie, ale należy uwierzyć owym podaniom na słowo. Syfon skojarzył się temu uczonemu z cukrzycą, z uwagi na stałą potrzebę oddawania moczu przez chorych – nazywaną dziś poliurią.

Mimo, że już starożytni zdawali sobie sprawę z istnienia cukrzycy – choć nie znali jeszcze szczegółów tej choroby – to jeszcze przez wiele kolejnych wieków chorujący na nią nieszczęśnicy dość szybko żegnali z ziemskim padołem. W przypadku cukrzycy typu pierwszego średni czas przeżycia od czasu postawienia diagnozy wynosił… około miesiąca. Właściwie jedynym znanym sposobem leczenia (używanym jeszcze w początkach dwudziestego wieku) była restrykcja kaloryczna, która z założenia miała obniżyć wysoką glikemię. Metoda ta była promowana głównie w Ameryce Północnej przez dwóch lekarzy: Fredericka Allena i Elliotta Joslina. Choć należy założyć dobrą wolę tej dwójki, ciężko ich terapię nazwać skuteczną – co prawda zmniejszała ona glikozurię (obecność glukozy w moczu) oraz nieco opóźniała wystąpienie kwasicy i śpiączki hiperglikemicznej, ale to co nieuchronne wcześniej czy później dopadało chorego. Dwóch wspomnianych panów wierzyło szczerze, że każdy diabetyk jest panem swojego losu i tylko brak silnej woli nie pozwala pacjentom prowadzić tak ścisłej diety, jak im zalecono.

Potęga podświadomości nie była jednak wystarczająca, by przezwyciężyć chorobę. Szczególną traumą były zgony dzieci, które w trakcie takiej terapii co prawda rzadziej umierały z powodu śpiączki cukrzycowej, częściej jednak z powodu ciężkich infekcji wywołanych brakiem odporności w przebiegu skrajnego niedożywienia. Sytuacja na medycznym froncie wyglądała więc zgoła dramatycznie, na kilka minut przed tym, gdy na scenę miała wkroczyć insulina.

Pisząc o początkach insuliny, nie można pominąć postaci pewnego studenta z Berlina, który z fragmentów trzustki wyizolował konkretne miejsca, które w jego opinii mogły mieć ważne funkcje wydzielnicze. Struktury te, nazwane na cześć Niemca wyspami Langerhansa, w istocie były miejscem produkcji insuliny. Ich usunięcie lub zniszczenie, jak dowiódł trzydzieści lat później Eugene Opie, wywoływało cukrzycę u zwierząt laboratoryjnych – przede wszystkim psów.

To właśnie dzięki badaniom przeprowadzanym na psach, udało się posiąść sporą część wiedzy na temat insuliny i cukrzycy, którą dzisiaj posiadamy. W laboratoriach na całym świecie usuwano tym zwierzętom trzustki, a następnie próbowano leczyć wygenerowaną w ten sposób cukrzycę. Co ciekawe, w żadnym opracowaniu historycznym nie wymienia się ich rasy, wieku czy imion. Można odnieść wrażenie, że ich udział w badaniach nad cukrzycą jest w przedziwny sposób pomijany. Tymczasem bez tych „mimowolnych ochotników” naukowcy mieliby problem z dokładniejszym przebadaniem tej choroby. Zresztą być może oczyszczony wyciąg ze zwierzęcej trzustki, który zawierał insulinę, powstałby jeszcze wcześniej, gdyby nie zawirowania polityczne związane z pierwszą wojną światową, które na kilka lat przerwały prace naukowe w wielu ośrodkach badawczych.

Pierwszy pacjent, który w 1922 roku otrzymał, wyizolowaną w wielkim trudzie i znoju insulinę miał 14 lat i właśnie wchodził w krańcową fazę choroby, jaką była śpiączka hiperglikemiczna. Leonard Thompson – bo o nim mowa – przebywał w tym czasie w Toronto General Hospital, na oddziale chorób wewnętrznych. Rodzice chłopca rozumieli, że sytuacja jest krytyczna i jeśli jakakolwiek terapia, choćby eksperymentalna, ma szanse powodzenia- należy jej spróbować. Za wyizolowanie i podanie insuliny w kanadyjskim szpitalu odpowiadał doktor Frederick Grant Banting, niedoszły teolog i żołnierz, którego karierę wojskową przekreśliła znaczna wada wzroku…

W swoim naukowym życiu Banting imał się różnych zadań i problemów. 30 października 1920 roku, przygotowując się do wykładu na temat trzustki, natrafił na artykuł Mosesa Barrona, który opisywał rzadki przypadek kamienia przewodu trzustkowego. Zaciekawiony lekturą Banting postanowił bliżej przyjrzeć się zagadnieniom związanym z trzustką i cukrzycą. Wówczas to o 2 w nocy napisał kluczowe zdanie, które jest wielokrotnie przytaczane przez wielu autorów opisujących biografię Bantinga: „Diabetus. Ligate pancreatic ducts of dog. Keep dogs alive till acini degenerate leaving Iselts. Try to isolate the internal secretion of these relieve glycosurea”. Warto zwrócić uwagę na dwa błędy w słowach cukrzyca i cukromocz, co świadczyło o początkowo niewielkim obyciu naukowca z tematem. Liczą się jednak chęci. Zafascynowany tematem Banting poprosił o pomoc w podjęciu badań profesora fizjologii Johna Jamesa Macleoda z Uniwersytetu w Toronto. Początkowo sceptyczny i krytycznie nastawiony do rozpędu młodszego kolegi, Macleod stopniowo dał się przekonać do pogłębionych badań nad tajemniczą substancją pochodzącą z wysp trzustkowych. Zanim insulinę otrzymał Leonard Thompson, taki sam ekstrakt został przetestowany w kanadyjskich laboratoriach na dziesiątkach psów, pokazując coraz bardziej obiecujące efekty.

Pierwsza iniekcja insuliny, wykonana 11 stycznia 1922 roku, nie poprawiła jednak stanu chorego tak znacząco jak początkowo się spodziewano. Glikemia co prawda spadła, niestety jedynie o około 25% wartości wyjściowej, co było mało satysfakcjonującym wynikiem i w żaden sposób nie chroniło chłopca przez zbliżającym się uszkodzeniem wielonarządowym. Co więcej, niedokładnie oczyszczona insulina wywołała także poważną reakcję alergiczną. Badacze jednak nie poddali się. Dwa tygodnie później podali chłopcu kolejną dawkę insuliny – dużo lepiej przygotowanej, która obniżyła glikemię do 77 mg% (dziś uznano by to za zbyt gwałtowne) i nie wywołała już przykrych skutków ubocznych. Chłopiec przeżył jeszcze 13 lat, otrzymując stałe dawki insuliny i zmarł w wieku 27 lat na zapalenie płuc. Dla ówczesnej medycyny – 13 lat z cukrzycą typu 1 było całą wiecznością.

Cała wiosna 1922 minęła badaczom na oczyszczaniu i udoskonaleniu techniki produkcji insuliny. Metoda musiała być nie tylko niezawodna, ale też efektywna – zapotrzebowanie na nowy lek było ogromne i ciągle rosło. W czerwcu 1922 roku pracę nad insuliną rozpoczęła firma Lilly, co jednak nie rozwiązało wszystkich trudności. Nie pomogła wymiana aparatury, a insuliny zaczęło stopniowo brakować. Problem został rozwiązany dopiero w listopadzie 1922 roku. Wówczas główny chemik firmy Lilly – George Walden odkrył, że insulina była wytrącana w niewłaściwym pH. Zmiana pH spowodowała uzyskanie insuliny o około 100 razy większym stopniu czystości. Masowa produkcja mogła ruszyć. W rezultacie insulina nie tylko uratowała życie milionom pacjentów na całym świecie, ale zapewniła też nieśmiertelność swoim odkrywcom. Banting i Macleod otrzymali nagrodę Nobla w dziedzinie medyny i nie sposób odmówić komisji noblowskiej słuszności w tej decyzji.

Choć insulina bydlęca i świńska ocaliła wiele istnień ludzkich, daleko jej było do doskonałości. Wciąż zdarzało się wiele odczynów alergicznych, z uwagi na obcogatunkowe pochodzenie białka. Idealnym rozwiązaniem byłaby syntetyczna insulina, aby to osiągnąć musiały jednak minąć kolejne dekady. Pierwsza insulina wytworzona metodą inżynierii genetycznej, powstała dzięki udziałowi bakterii E. coli w 1978 roku. Cztery lata później nowa, syntetyczna insulina, nazwana dla odmiany „ludzką” weszła na rynek pod nazwą Humulin.

Dziś insulina uważana jest za jeden z tych leków, bez których trudno sobie wyobrazić współczesny świat. Podawana jest w urządzeniach, które coraz częściej wyglądem przypominają element biżuterii niż strzykawki. Pompowana do osobistych pomp, wożona w schowkach samochodowych i podręcznych kosmetyczkach, jest wierną towarzyszką nawet tych diabetyków, którym zamarzą się wakacje w tropikach lub alpejskie szlaki. Coraz częściej na nią narzekamy – bo iniekcje, bo konieczność liczenia wymienników węglowodanowych, bo zmienia na zawsze życie cukrzyka. Do czego jednak wrócilibyśmy, gdyby jej zabrakło?

Ten wywiad ukazał się w 14 numerze magazynu MGR.FARM

_____________________________________________________
Zacytuj ten artykuł jako:

  • Sylwia Ziółkowska, Historia pewnego leku: Złoty wiek insuliny, MGR.FARM, nr 4/2017 (14), str. 64-65

Artykuł Złoty wiek insuliny pochodzi z serwisu mgr.farm

Przejdź do dyskusji w serwisie

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz