„Apteka dla Aptekarza ma już 2 lata. Farmaceuci podsumowują…
Swobodny dostęp do aptek i usług farmaceutycznych dla pacjentów, placówki powstające tam, gdzie faktycznie są potrzebne oraz eliminacja z rynku nieuczciwych przedsiębiorców – to zdaniem Naczelnej Izby Aptekarskiej główne skutki nowelizacji Prawa farmaceutycznego, a więc tzw. „Apteki dla Aptekarza”, która już od dwóch lat porządkuje polski rynek apteczny.
Naczelna Izba Aptekarska twierdzi, że nowelizacja prawa farmaceutycznego, potocznie zwana „Apteką dla Aptekarza” była ważnym krokiem w kierunku stabilizacji rynku aptecznego.
– Po niespotykanej w historii, często sztucznie „pompowanej” liczbie otwarć placówek, rynek powoli wraca do poziomu sprzed 2014 roku. W skali ogólnopolskiej nadal istnieje ok. 14 tys. aptek i punktów aptecznych (źródło: Centralny Rejestr Aptek). Obecny poziom nasycenia aptek w pełni pokrywa więc potrzeby polskich pacjentów związane z dostępem do tych placówek, zapewniając pacjentom swobodny dostęp do usług farmaceutycznych – przekonuje NIA.
Dziś od rana @ZPAPharmaNET usiłuje kolejny raz przekonać #media, że aptek w #PL
jest za mało. Pokazujemy jak jest naprawdę (1998-2019)
pic.twitter.com/z3DK1I1rCa
— Tomasz Leleno (@TLeleno) June 3, 2019
Wraz z przyjęciem omawianych przepisów, polskie apteki dołączyły do 70 proc. europejskich placówek objętych jest podobnymi regulacjami (m.in. Niemcy, Francja, Austria, Hiszpania, Dania, Finlandia, Belgia).
Nowe apteki i punkty apteczne na terenach wiejskich
Okresowe zmiany liczby aptek wynikają z pewnej dynamiki rynkowej – w jednych miejscach apteki zamykają się, za to powstają w innych, najczęściej tam, gdzie faktycznie są potrzebne (czytaj również: 83 miejscowości bez aptek po wejściu „apteki dla aptekarza”). Przykładem są choćby tereny wiejskie i mniejsze miejscowości, w których od momentu obowiązywania ustawy powstało 319 nowych aptek i punktów aptecznych, stanowiących 57% wszystkich powstałych w omawianym okresie placówek (563). Na tych obszarach aż o połowę spadła liczba upadających aptek. Przed wprowadzeniem „Apteki dla Aptekarza” codziennie upadały 2 apteki indywidualne, a otwierały się 3 sieciowe. Ten niekorzystny trend został zahamowany (czytaj więcej: ZPA PharmaNET bije na alarm. Znikają apteki na wsiach?). 
„Twarda franczyza” i skupowanie aptek „na słupa” pomysłem na rozwój?
Zdaniem NIA ustawa w dużej mierze ograniczyła podmiotom sieciowym przejmowanie mniejszych aptek. Szukają więc alternatywnych metod umożliwiających im dalsze przejmowanie. Z sygnałów, które docierają do Izby wynika, że farmaceuci otrzymują propozycje skorzystania w tzw. „twardych franczyz” poprzez m.in. podpisywanie weksli in blanco (czytaj więcej: Spór o apteczną franczyzę. Farmaceuci stracą zezwolenia i staną przed sądem aptekarskim?).
– Popularnym rozwiązaniem jest również skupowanie aptek na tzw. „słupa”, co najczęściej kończy się tym, iż rola aptekarza-właściciela placówki sprowadza się jedynie do roli „posiadacza” zezwolenia. W praktyce traci on możliwość podejmowania samodzielnych decyzji biznesowych. Bezpowrotnie traci więc swą niezależność ekonomiczną. Inną metodą jest skupowanie akcji lub udziałów, a następnie przejmowanie tą drogą kontroli nad spółkami prowadzącymi apteki – pisze NIA.
Zdaniem samorządu próba stosowania takich mechanizmów przez niektóre sieci apteczne nie tylko lekceważy stanowiska Ministerstwa Zdrowia, czy Głównego Inspektora Farmaceutycznego, ale również wyroki sądowe. Przykładem świadczącym o istnieniu omawianego procederu jest 25. tysięczne miasto w województwie opolskim, w którym dokonano faktycznego przejęcia trzech aptek należących do jednego podmiotu przez podmiot sieciowy, skupiający w swych ramach organizacyjnych liczbę aptek już wykraczającą poza dozwolone limity. Przejęcie to polegało na skupowaniu udziałów w spółkach od posiadaczy zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej, a następnie firmowanie należących do tych podmiotów aptek wybranym przez spółkę dominującą logotypem i nazwą.
Od momentu obowiązywania ustawy powstało 319 nowych aptek i punktów aptecznych, stanowiących 56% wszystkich powstałych w omawianym okresie placówek. Ile z nich otworzyli członkowie @ZPAPharmaNET ?
— Marek Tomków (@MarekTomkow) June 3, 2019
Zdaniem Naczelnej Izby Aptekarskiej, przejmowanie aptek tą drogą może prowadzić do tworzenia grup podmiotów powiązanych, w rozumieniu ustawy o UOKiK, co jest wyraźnie zabronione przez Prawo farmaceutyczne i sankcjonowane karą cofnięcia zezwolenia. Niejednokrotnie konsekwencje w postaci cofnięcia zezwolenia oraz pełnej odpowiedzialności finansowej i prawnej spoczywają w takim przypadku wyłącznie na farmaceutach – podchodząc łatwowiernie do zapewnień dużych podmiotów, narażają więc siebie i swój biznes (czytaj więcej: Indywidualny aptekarz dołączając do franczyzy może stracić zezwolenie za przekroczenie 1%?)
– W tym kontekście warto zwrócić uwagę na raport sporządzony przez Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA), mówiący o przejęciu tą drogą ok. 700 aptek m.in przez cypryjskie i holenderskie spółki prowadzące sieci aptek – pisze NIA (czytaj więcej: Jakość polskich aptek jest słaba – tak wynika z raportu ZAPPA).
Artykuł pochodzi z serwisu
jest za mało. Pokazujemy jak jest naprawdę (1998-2019)