REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 10 September 2026

19 decyzji w 9 lat. Oto dlaczego Ministerstwo Zdrowia nie zmieni przepisów o dziedziczeniu aptek

Artykuł pochodzi z serwisu

Czy śmierć właściciela apteki oznacza konieczność zamknięcia rodzinnego interesu, jeśli jego spadkobiercy nie są farmaceutami? Z tym pytaniem do Ministra Zdrowia zwróciła się w połowie maja posłanka Małgorzata Gromadzka. Resort odpowiedział na nie dopiero kilka dni temu, jednoznacznie ucinając dyskusję o szybkiej liberalizacji Prawa farmaceutycznego. Ministerstwo Zdrowia nie prowadzi prac legislacyjnych ani analiz dotyczących tego problemu. Jednocześnie powołuje się na dane z Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, z których wynika, że w ciągu dziewięciu lat w całym kraju wygaszono z tego powodu zaledwie 19 zezwoleń.

REKLAMA

Problem sukcesji w aptekach – skąd niepokój posłów i aptekarzy?

Kwestia dziedziczenia aptek ogólnodostępnych pozostaje jednym z częściej poruszanych zagadnień po wprowadzeniu przepisów znanych jako „Apteka dla Aptekarza”. Pojawia się podczas posiedzeń Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych, ale też interpelacji poselskich kierowanych do Ministra Zdrowia. Taką właśnie interpelację w połowie maja przygotowała też Małgorzata Gromadzka z Koalicji Obywatelskiej. Do jej biura poselskiego wpłynęło pismo mające wskazywać na trudną sytuację rodzin prowadzących apteki.

– Z przedstawionych informacji wynika, że obecne regulacje umożliwiają dalsze funkcjonowanie apteki po śmierci właściciela jedynie przez okres 24 miesięcy, przy spełnieniu określonych wymogów formalnych. Po upływie tego czasu zezwolenie wygasa, co w praktyce może prowadzić do konieczności zakończenia działalności rodzinnej apteki. Autorzy pisma zwracają uwagę, że sytuacja ta wiąże się z istotnymi konsekwencjami finansowymi i organizacyjnymi dla rodzin prowadzących apteki od wielu lat. Dotyczy to między innymi lokali przystosowanych do działalności aptecznej, posiadanych zapasów produktów leczniczych oraz zapewnienia ciągłości obsługi pacjentów realizujących recepty w danej placówce – wskazuje posłanka.

Parlamentarzystka podniosła również obawy o postępującą konsolidację rynku przez duże sieci apteczne i stopniowy zanik aptek rodzinnych. W swojej interpelacji zapytała resort zdrowia m.in. o to, czy analizuje skutki tych przepisów. Posłanka chce też wiedzieć czy Ministerstwo planuje wydłużenie okresu przejściowego lub wprowadzenie opcji dalszego prowadzenia apteki pod nadzorem wykwalifikowanego kierownika oraz czy dysponuje statystykami dotyczącymi wygasłych zezwoleń.

Co mówią przepisy? Mechanizm z art. 104 Prawa farmaceutycznego

Zgodnie z art. 99 ust. 4 Prawa farmaceutycznego prawo do uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej posiada wyłącznie farmaceuta z prawem wykonywania zawodu (w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej), spółka jawna lub partnerska farmaceutów oraz uczelnia medyczna. Śmierć właściciela apteki będącego osobą fizyczną co do zasady oznacza wygaśnięcie zezwolenia (art. 104 ust. 1 pkt 1 u.p.f.). Ustawa przewiduje jednak ścieżkę sukcesyjną:

  1. Zezwolenie nie wygasa, jeśli choć jeden ze spadkobierców, małżonek lub zapisobierca windykacyjny jest farmaceutą spełniającym wymogi ustawowe.
  2. Zezwolenie zachowuje ważność przez 24 miesiące od dnia śmierci właściciela, jeżeli spadkobiercy niefarmaceuci (lub ustanowiony zarządca sukcesyjny) spełniają podstawowe wymogi formalne.

Podmioty te muszą w ciągu 12 miesięcy od śmierci właściciela złożyć do Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego wniosek o zmianę zezwolenia. Brak takiego wniosku w terminie skutkuje wygaśnięciem zezwolenia po upływie roku.

Stanowisko Ministerstwa Zdrowia: Brak prac i brak analiz

Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia z 28 sierpnia 2026 r. jednoznacznie wskazuje, że rząd nie planuje zmian w przepisach sukcesyjnych. Resort przyznaje, że nie prowadził dotąd szczegółowych badań dotyczących tego zagadnienia.

– W Ministerstwie Zdrowia nie były prowadzone analizy w zakresie skutków obowiązujących przepisów dotyczących dziedziczenia aptek przez spadkobierców niebędących farmaceutami – czytamy w odpowiedzi.

REKLAMA
REKLAMA

Resort przypomniał również, że „decyzje w zakresie stwierdzenia wygaśnięcia zezwolenia po śmierci posiadacza zezwolenia leżą w gestii właściwego wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego”. Minister Zdrowia nie gromadzi danych w tym zakresie.

Na kluczowe pytanie o ewentualne modyfikacje prawa padła krótka odpowiedź: „Obecnie nie są prowadzone prace w zakresie zmian legislacyjnych dotyczących art. 104 u.p.f.”

Tylko 19 wygaszonych zezwoleń na przestrzeni 9 lat

Głównym argumentem za utrzymaniem dotychczasowych regulacji są dane pozyskane z Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Wynika z nich, że przypadki wygaszania zezwoleń z powodu śmierci właściciela należą do rzadkości.

– Z danych uzyskanych z Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego wynika, że w okresie od 2017 r. do 20 maja 2026 r. w skali całego kraju wydano 19 decyzji w przedmiocie wygaśnięcia zezwolenia po śmierci osoby, na rzecz której zezwolenie było wydane – wskazała podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, Katarzyna Kacperczyk.

Jednocześnie zaznaczyła, że: „Ministerstwo Zdrowia nie posiada analiz dotyczących wpływu regulacji na strukturę rynku aptecznego oraz funkcjonowanie aptek rodzinnych”.

Stanowisko resortu zdrowia pokazuje, że z punktu widzenia ustawodawcy obecne rozwiązania sukcesyjne spełniają swoją rolę. Dwuletni okres przejściowy daje spadkobiercom wystarczająco dużo czasu na podjęcie decyzji – np. sprzedaż apteki uprawnionemu farmaceucie lub zmianę struktury właścicielskiej. Statystyka 19 wygaszonych zezwoleń na przestrzeni niemal dekady sugeruje, że rynek sprawnie radzi sobie z sukcesją w ramach istniejących ram prawnych.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych