REKLAMA
Autor: Redakcja rx edu pl Opublikowano: 19 October 2026

Kary za reklamę aptek zależne od sytuacji finansowej przedsiębiorcy? Senacka poprawka dzieli środowisko

Artykuł pochodzi z serwisu

Choć medialną uwagę przyciąga przede wszystkim planowane odejście od całkowitego zakazu reklamy aptek, jedna z najciekawszych dyskusji podczas prac w Senacie dotyczyła nie samej reklamy, lecz kar za naruszenie nowych przepisów. Senatorowie zdecydowali się bowiem poprzeć poprawkę przewidującą obowiązek badania sytuacji finansowej przedsiębiorcy przy ustalaniu wysokości administracyjnej sankcji.

REKLAMA

Milion złotych tylko w teorii?

Po poprawkach przyjętych wcześniej przez Sejm maksymalna kara za naruszenie przepisów reklamowych może wynieść nawet 1 mln zł. Co więcej, sankcja ma być nakładana odrębnie na każdą aptekę objętą niedozwoloną kampanią reklamową.

Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców przekonywali podczas prac w Senacie, że taki mechanizm może prowadzić do nieproporcjonalnych konsekwencji. W przypadku dużych sieci aptecznych potencjalna odpowiedzialność mogłaby sięgać dziesiątek, a nawet setek milionów złotych.

Zdaniem reprezentantów rynku groziłoby to tzw. efektem mrożącym. Apteki mogłyby zrezygnować nie tylko z działań marketingowych, ale również z informowania pacjentów o legalnie świadczonych usługach, takich jak szczepienia czy opieka farmaceutyczna.

Senaccy legislatorzy: kara musi być proporcjonalna

To właśnie z tych powodów Biuro Legislacyjne Senatu zaproponowało, aby przy wymierzaniu kar organ miał obowiązek uwzględniać możliwości finansowe przedsiębiorcy.

Zdaniem prawników Senatu pozwoliłoby to lepiej realizować konstytucyjną zasadę proporcjonalności. Taka sama kara może bowiem oznaczać zupełnie inną dolegliwość dla niewielkiej rodzinnej apteki, a inną dla dużego podmiotu działającego na terenie całego kraju.

Ostatecznie poprawka została pozytywnie zaopiniowana również przez stronę rządową i znalazła się w pakiecie zmian przyjętych przez Komisję Zdrowia.

REKLAMA
REKLAMA

NRA ostrzega przed nową luką

Przeciwnego zdania byli przedstawiciele samorządu aptekarskiego. W ich ocenie uzależnienie wysokości sankcji od kondycji finansowej karanego podmiotu może w praktyce utrudnić skuteczne egzekwowanie przepisów.

Podczas obrad wskazywano, że podobne mechanizmy były już wykorzystywane przez podmioty działające na rynku farmaceutycznym. Obawy budzi zwłaszcza możliwość prowadzenia kampanii reklamowych za pośrednictwem spółek o ograniczonych aktywach lub wykazujących słabą sytuację finansową. W takim przypadku nawet stwierdzenie naruszenia mogłoby nie prowadzić do dotkliwej kary.

Przedstawiciele środowiska aptekarskiego argumentowali także, że największe grupy kapitałowe często dysponują rozbudowanymi strukturami organizacyjnymi i księgowymi, co może dodatkowo utrudniać ocenę ich rzeczywistych możliwości finansowych.

Spór, który nie zakończy się w Senacie

Dyskusja wokół reklamowania aptek coraz wyraźniej przestaje dotyczyć wyłącznie zakresu dopuszczalnej komunikacji z pacjentem. Coraz większe emocje budzą także mechanizmy egzekwowania nowych przepisów i wysokość kar za ich naruszenie.

Przyjęta przez Komisję Zdrowia poprawka pokazuje, że ustawodawca próbuje znaleźć równowagę pomiędzy skutecznością sankcji a ochroną przedsiębiorców przed nadmiernie dotkliwymi konsekwencjami. Pytanie, czy rozwiązanie to rzeczywiście zapewni większą sprawiedliwość, czy stanie się kolejnym źródłem sporów interpretacyjnych, pozostaje otwarte.

Źródło: mgr.farm

Artykuł pochodzi z serwisu

REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych